28 listopada 2014

13 rzeczy, które robisz, ale nigdy się do tego nie przyznasz

Podobno istnieją na świecie rzeczy, które nie śniły się filozofom. Ja wiem, że istnieją na świecie rzeczy, które ludzie robią, ale za żadne skarby nigdy nie przyznają się do nich. Lista znajduje się poniżej. A Ty, do czego nigdy byś się nie przyznał?

1. Dojadasz po gościach - nikt nie wie, dlaczego tak się dzieje, że zawsze, ale to ZAWSZE, kiedy przychodzą do Ciebie goście, nagle tracisz apetyt. Normalnie mógłbyś żreć, aż jedzenie wychodziłoby Ci uszami, ale nie w tej sytuacji. Wielokrotnie namawiasz wszystkich do napełniania swoich talerzy, ciesząc się, że role się odwróciły i tym razem to Ty możesz nakarmić babcię. Sam jednak postępujesz zachowawczo. Wszyscy jedzą - Ty siedzisz najedzony tylko zupą. Sytuacja ulega diametralnej zmianie, kiedy goście wychodzą i przychodzi czas na posprzątanie ze stołu. Nagle wszystko wygląda i smakuje lepiej, a głód staje się nie do zniesienia. Odzywa się w Tobie żarłoczna bestia, która zamiast sprzątać, zasysa pozostałe jedzenie do swojego żołądka. W rezultacie wyglądasz, jak balon i toczysz się do łóżka.
P.S. Pamiętaj, że nie każda ciąża jest ciążą spożywczą. Jeśli dwa dni po obżarstwie nadal nienaturalnie wystaje Ci brzuch, skonsultuj się z lekarzem lub z farmaceutą w sprawie wykonania testu.

2. Oglądasz bajki - oczywiście, że jesteś już dojrzałym dorosłym człowiekiem, który potrafi sam na siebie zarobić i nie w głowie Ci bujanie w obłokach. Wszyscy sądzą, że stąpasz twardo po ziemi i dlatego Cię cenią. Nie w głowie Ci głupoty. Gdyby tylko wiedzieli, że wieczorem, zamiast przyswajać codzienną dawkę wiadomości z telewizji, ku uciesze Freuda wolisz przenieść się na matczyne łono, w świat dzieciństwa, i puszczasz sobie kolejny odcinek "Reksia", próbujesz rozwikłać tajemnicę torebki Mamy Muminka, a do Krecika krzyczysz wesołe "Ahjooo!".

3. Udajesz, że wiesz, o czym mówi Twój rozmówca - rozmawiacie ze sobą już trzecią godzinę. Wręcz nie możecie się nagadać. Tematy robią się coraz ciekawsze, dyskusja się rozkręca, riposta goni ripostę. Nagle, z ust Twojego rozmówcy, pada enigmatycznie brzmiące słowo "ewokacja", "derelikcja" lub najzwyklejsza w świecie "defenestracja". Myślisz sobie: "ładne imiona dla dziewczynki", ale intuicja podpowiada Ci, że raczej nie o to chodzi. Nie masz bladego pojęcia, co te słowa mogą oznaczać, ale za żadne skarby nie przyznasz się, że ich nie rozumiesz. Robisz najmądrzejszą minę, na jaką Cię stać i łudzisz się, że rozmówca nie zauważył ubytków w Twojej wiedzy. (Zapamiętaj - łudzisz się!) Przytakujesz ochoczo i szybko zmieniasz temat, potajemnie zapisujesz słówko w telefonie i zaraz po przyjściu do domu przeszukujesz Wikipedię (a przynajmniej mam nadzieję, że tak robisz).

4. Udajesz, że usłyszałeś wszystko, co powiedział Twój rozmówca - to nie tak, że jesteś głuchy od ciągłego słuchania muzyki przez słuchawki. To nie tak, że uszy myłeś dwa miesiące temu, w dodatku przez przypadek, bo akurat byłeś na basenie i woda dostała się pod czepek. To nie tak, że jesteś zmęczony i Twój mózg przestał przyswajać informacje dwie godziny temu. To nie tak, że Twój rozmówca sepleni, zaciska szczękę, mamrocze pod nosem. Po prostu czasem (w przypadku niektórych - zawsze) zdarzy Ci się nie usłyszeć, co ktoś do Ciebie powiedział. Głupio jest po raz kolejny poprosić kulturalnym "Cooo?"  o powtórzenie, więc żeby nie wyjść na głuchego, wybuchasz kontrolowanym śmiechem mając nadzieję, że to nie było pytanie.

5. Słuchasz disco polo - jazz, blues, classic rock, muzyka klasyczna. Niczego innego nie słuchasz. Przecież masz tak wysublimowany gust, że Twoje uszy odpadłyby, gdyby tylko usłyszały po raz kolejny, jak bardzo jesteś szalona, kto nosi majteczki w kropeczki, kiedy w klubie będzie BANG lub kto tańczy dla niego. Nie słuchasz gówna, ani prostackiej techniawy, a po przejrzeniu playlisty na Twoim smartphonie, ludzie uważają Cię za melomana. To ciekawe, bo ostatnio widziano Cię na wiejskiej potańcówce w remizie, a na ostatnim weselu, po kilku głębszych, śpiewałeś razem z panem młodym "Żono moja" z pamięci. Przecież nic nie poradzisz na to, że masz sentyment do muzyki z lat dziewięćdziesiątych i zasypiasz słuchając Bomfunk MC's - Freestyler. ŁAKA MAKA FĄ!

6. Oglądasz beznadziejne filmy - nienawidzisz "American Pie", "Eating Out", "Jackass" i reszty durnych komedii rodem z Ju Es Ej. Jak na prawdziwego kinomana przystało, założyłeś konto na Filmwebie i dumnie wystawiasz oceny kolejnym produkcjom znajdującym się w "Top 500". Dajesz same dziesiątki, od czasu do czasu wystawiając krytyczną ósemkę. Lista obejrzanych przez Ciebie filmów obejmuje same arcydzieła światowej kinematografii, a znajomi uważają, że masz świetny gust. Bez poznania uprzednio Twojej opinii na temat filmu, nie chodzą do kina. Szkoda, że nie wiedzą, jakie gnioty potrafisz oglądać, kiedy nikt nie widzi. "Zabójcze ryjówki" to tylko szczyt Twojej filmowej góry lodowej.

7. W miejscach publicznych udajesz, że sprawdzasz coś w telefonie - szczególnie wtedy, gdy orientujesz się, że wychodząc ze sklepu, skręciłeś nie w tę stronę, co powinieneś. Nie ważne, że żaden obcy człowiek nie zwrócił na Ciebie uwagi. Wyciągasz szybko telefon i udajesz, że nagle dostałeś wiadomość, w której Twój wyimaginowany przyjaciel każe Ci natychmiast nawrócić się, ekhem, przepraszam, ZAWRÓCIĆ, i iść w odwrotnym kierunku. Bierzesz sobie jego radę do serca i idąc tym razem w dobrą stronę, jeszcze przez chwilę, z miną pełną powagi, udajesz, że odpisujesz na smsa.

8. Pakujesz prezenty do starych torebek - czy to urodziny, czy imieniny, czy inne święta, prawie zawsze dostaniesz prezent zapakowany w ozdobną torebkę. Zastanawiałeś się choć raz, czy już jej kiedyś przypadkiem nie widziałeś? Bingo! Nie tylko Ty dajesz prezenty w torebkach "z odzysku".

9. Stalkingujesz byłego partnera na portalach społecznościowych - tyczy się szczególnie kobiet. Oczywiście, że już o nim nie myślisz i z premedytacją usunęłaś go ze znajomych. Brawo! Pokazałaś mu, że całkowicie o nim zapomniałaś i świetnie sobie radzisz. Nie zaszkodzi jednak raz na pół godziny sprawdzać, co dzieje się na jego profilu, a zdjęcia przeglądasz wyłącznie po to, aby jeszcze bardziej nienawidzić chuja.

10. Sikasz pod prysznicem - panowie bardzo dobrze wiedzą, jak jest, a my, kobiety, chyba nie chcemy usłyszeć tej prawdy wprost. Szczególnie, jeśli dzielimy ze sobą łazienkę.

11. Puszczasz bąki - i co gorsze - obwąchujesz to, co wypuściłeś. Wbrew przekonaniom niektórych mężczyzn, kobiety również puszczają bąki i tak samo, jak męskie, nie pachną one różami. Obie płcie starają się ograniczać zasoby w swojej obecności, ale tylko do czasu, aż ktoś w końcu naje się przypadkiem fasoli i nie da rady powstrzymać "tajniaka". Masz szczęście, jeśli uda Ci się zrzucić winę na psa śpiącego obok.

12. Dłubiesz w nosie - wiadomo, że to nieeleganckie i nie wypada, ale palec - grzebalec zawsze wyczuje okazję, kiedy może zostać sam na sam z Twoim nosem. Pamiętaj jednak, że nos to nie kopalnia i skarbu tam nie znajdziesz. Chyba, że kochasz zwierzątka, a Twoimi ulubionymi są kozy i żaby.

13. Podkradasz pieniądze - do spełnienia marzeń brakuje Ci jedynie kilku złotych (wszystkiemu winne są panie z supermarketów, które do tej pory nie oddały tych grosików, które Ci wiszą). Na próżno przeszukujesz kieszenie w nadziei, że znajdziesz w nich jakieś zaskórniaki. Już masz popaść w głęboką depresję, kiedy na horyzoncie pojawia się upragniony Święty Graal. Z torebki Twojej matki, żony, dziewczyny, siostry, męża, brata, kochanka, etc. wystaje portfel. Masz plan! Zakładasz czarne ubranie, diamentem wycinasz otwór w szybie, przewiązujesz się liną w pasie i spuszczasz z sufitu uważając, aby przypadkiem nie zahaczyć o lasery. Twoja dłoń, ubrana w czarną rękawiczkę, powoli wsuwa się do portfela i odpowiednio manewrując nadgarstkiem, wydobywasz z niego potrzebną złotówkę. Mission accomplished! Można iść na piwo!

Przyznacie się do któregoś z powyższych punktów?

31 komentarzy:

  1. Mogę przyznać, że z siedmioma punktami się identyfikuje w 100%. Czytając niektóre miałam uśmiech od ucha do ucha :D
    Przyjemnie czyta się Twoje wpisy. Są mega ciekawe! Będę tu częściej wpadać, na pewno zaobserwuję.

    Przygodę z blogowaniem dopiero zaczynam, ale jeśli masz ochotę to wpadnij -> http://verlorese.blogspot.com
    Wszystkie uwagi, wskazówki mile widziane. Na pewno wszystkie wezmę pod uwagę. ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy sie nie przyznam, ze kilka pkt pasuje do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahha o kurde co do pierwszego punktu odnosnie 'dojadania po gosciach' mialam na mysli na poczatku to ze niby jem resztki po moich gosciach z ich talerzy hahaha XD naprawde pozytywny wpis, co do niektorych rzeczy wstyd sie przyznac... Ale tak jest :D


    http://angelaendzel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kto woli. Może są i tacy, co wylizują talerze po gościach. Kto wie! ;P

      Usuń
  4. Ha ha ha :D Świetne! Dużo rzeczy się zgadza.
    ♥ ♥ ♥
    pajuka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne i wiekszesc prawdziwa

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak tylko zobaczyłam tytuł wpisu wiedziałam, że musi być o sikaniu pod prysznicem - nie pomyliłam się <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sikanie pod prysznicem to największe tabu ever, serio. Wszyscy udają, że nie sikają, ale już to widzę, jak komuś się siku pod prysznicem zachciewa i wyłącza gorącą wodę, wyciera się i biegnie w syberyjskim zimnie okafelkowanej łazienki usiąść rozgrzanym tyłkiem na ceramiczny kibelek. NIE MA OPCJI. Takich ludzi się należy bać. :D

      Usuń
    2. A co, jeśli ktoś jest masochistą i nawet jeżeli przed wzięciem prysznica zachce mu się siku, ale woli poczekać do momentu, kiedy właśnie będzie musiał się wytrzeć i wyjść na zimno?


      E... nie! ;P

      Usuń
  7. Punkt 3 - haha, zdecydowanie za często! xD
    Większość rzeczy się zgadza, haha nawet nie miałam w pełni świadomości :D
    genialny post!

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz rozmówców, od których możesz się sporo nauczyć, to wypada się tylko cieszyć i czerpać jak najwięcej wiedzy.

      Usuń
  8. Kilka z tych punktów dotyczy także i mnie, ale nie powiem, które. :D
    Przyznam się jedynie, że lubię oglądać bajki, mimo iż mam 21 lat. No, po prostu lubię i tyle. xD
    A gdy czegoś nie dosłyszę, to zawsze przytakuję i się uśmiecham. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy ogląda bajki, niezależnie od wieku ;)

      Usuń
  9. hAHhaha 7 takie prawdziwe, zresztą chyba wszystkie bardzo prawdziwe :) Ale 7 to mnie totalnie rozbawialś bo zawsze tak robię a w sumie wiem że nikt się mna nie interesuje ale i tak to robię, chyba przestanę. Bo wstyd..
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, wszyscy to robimy ;) Nie musisz przestawać. Jesteś rozgrzeszona :)

      Usuń
  10. Nie podkradam, serio. Robię mnóstwo odrażających rzeczy, ale nie podkradam. Gdybym zobaczyła, że ktoś podkrada ode mnie to dostałby po buzi. Mimo wszystko całkiem ciekawy post i większość się zgadza. Co do podjadania po gościach to zależy kto zrobił jedzenia, które podaję. Jeśli zaś chodzi o dziwne słowa, to po mojej minie od razu widać, że nie kumam. Dlatego wolę spytać i torturować znajomych, gdy ja już będę wiedziała co to znaczy. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za bardzo się tłumaczysz, a tłumaczy się... ;P
      Ale ok... udajemy, że nikt nic nie wie ;D

      Usuń
  11. LOL, siedzę w kawiarni i śmieję się na głos. to jest takie prawdziwe. dojadanie po gościach mnie rozwaliło, podobnie zresztą jak sikanie pod prysznicem.
    najlepsze jest to, że wszyscy myślimy, że jesteśmy "the only one", nikt inny tak nie robi i wszyscy uważają za dziwne. najlepiej właśnie pogadać o tych "dziwactwach" i pośmiać się ze znajomymi :D to trochę jak z dziewczynami, które znajdują nowego faceta i w jego towarzystwie udają, że nie mają potrzeb fizjologicznych, nigdy nie chodzą do łazienki na tzw. numer dwa, że o bekaniu nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem faceci myślą, że kobiety nie robią kupy ;)

      Usuń
    2. Mnie do tej pory udało się nie zrobić kupy czy puścić bąka w obecności męża. Mam nadzieję, że już tak pociągnę do śmierci :)

      Usuń
  12. Większość punktów się zgadza, może oprócz dłubania w nosie (fuj) oraz sikania pod prysznicem (fuj), czy to takie trudne wysikać się przed prysznicem/kąpielą? :O

    http://i-want-your-money.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może niektórzy oszczędzają wodę ;)

      Usuń
  13. post jest tak szczery i prawdziwy,ze przyznam się 2,4,6, i zdecydowanie 8 :DD, czasem 9 ale 9 jest nudna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie masz najlepszego zdania o byłym ;)

      Usuń
  14. Cha, cha! Świetne i prawdziwe, chociaż mnie punkty: 1, 2, 5, 6, 9, 12 i 13 nie dotyczą nawet w najmniejszym stopniu :), a co do reszty... cóż :P

    OdpowiedzUsuń