25 listopada 2014

Chciałabym być facetem!

Drogie kobiety! Wszystkie wiemy, że jesteśmy najcudowniejszymi i najmądrzejszymi stworzeniami na świecie, ale czy zastanawiałyście się kiedyś, jak to jest być mężczyzną? Typowym samcem alfa, który jednym spojrzeniem powoduje omdlenia płci pięknej, a następnie chwyta za kudły, zaciąga ofiarę do jaskini i konsumuje ze smakiem? Czy próbowałyście wyobrażać sobie, jak mężczyźni odczuwają pewne rzeczy, jak myślą?


Powiem Wam szczerze, że pośród miliona marzeń, zawsze w głowie kołatało mi jedno - choć na tydzień stać się facetem. (Tak, wiem, że się nie spełni i co za głupoty znowu plotę. Nie, nie mam zamiaru zmieniać płci.)

Jednakże wyobraźmy sobie, że na równy tydzień zamieniamy się w mężczyznę. Od poniedziałku do niedzieli. Od północy do północy. Na pełen etat. Na umowę o pracę. Znika wszystko, co kobiece, a pojawia się to, co męskie. Zmieniamy myślenie, zachowanie, sposób bycia, chodzimy stawiając nogi najszerzej jak się da. Po równym tygodniu powracamy do swojego ciała i wszystko pamiętamy. Co byście zrobiły dostając taką szansę? Ich habe keine Ahnung. Wiem natomiast, co zrobiłabym ja.


1. ZAPUŚCIŁABYM BRODĘ - w ciągu tygodnia pewnie nie urosłaby tak bujna, jak u lumbersexuals, ale niewielki koper na pewno dałoby się wyhodować. Kilkudniowy zarost przyciągałby dziewczyny, dawał poczucie męskości oraz mogłabym gładzić się po brodzie w chwilach zamyślenia (co zresztą i tak nieświadomie robię, nawet bez zarostu). Poza tym facet z zarostem zazwyczaj wygląda lepiej niż bez. Natomiast ostatniego dnia chwyciłabym za maszynkę i przeprowadziła na sobie szybki kurs golenia się. Oczywiście apteczkę przygotowałabym odpowiednio wcześnie.

2. DRAPAŁABYM SIĘ PO JAJKACH - to zachowanie wpisane jest w męską naturę, jak chromosom Y w DNA. O ile w męskim gronie faceci nie starają się robić tego dyskretnie, tak w mieszanym towarzystwie można zauważyć zakamuflowane próby pozbycia się dyskomfortu. Ręka w kieszeń i jazda - drapać się tyle, na ile pozwala sytuacja, a nawet trochę na zapas.

3. WYRYWAŁABYM LASKI - jestem niesamowicie ciekawa, jak reagowałaby na mnie płeć piękna. Przetestowałabym najróżniejsze warianty podrywu, poczynając od szarmanckich zalotów, całowania w rękę i zapraszania na obiad, na tekstach w stylu "Musiało boleć, jak spadałaś z nieba." czy "Ej, mała, to Twój kasztan?" kończąc. Mając do dyspozycji tylko tydzień nie ograniczałabym się do zdobycia jedynie numeru telefonu. Kolacja ze śniadaniem jak najbardziej wchodziłaby w grę. Oczywiście, aby podnieść swoje poczucie męskości, śniadanie przygotowałaby kobieta.

4. BAWIŁABYM SIĘ CYCKAMI - zawsze zastanawiało mnie, co takiego mężczyźni widzą w cyckach, że mogą na nie patrzeć godzinami i nigdy im się to nie znudzi. Dotykając kobiecych piersi przenoszą się do raju i umierają z zachwytu bawiąc się nimi. Może gdybym była facetem zrozumiałabym niepojęte. Więcej o cyckach przeczytasz TUTAJ.

5. EKSPERYMENTOWAŁABYM ZE SWOIM PENISEM - penis - atrakcja tygodnia. Bawiłabym się nim, jak faceci kobiecymi piersiami. Chyba każda kobieta zastanawiała się kiedyś, co czuje mężczyzna w trakcie seksu, jak przeżywa orgazm, jak to jest, gdy staje mu w najmniej odpowiednim momencie. Uprawiałabym fapping - masturbating do internetowych pornoli oraz obalała wraz z kobietami mity dotyczące długości i grubości. O ile jakąkolwiek udałoby mi się wcześniej wyrwać na tekst o kasztanie. Dodatkowo sprawdziłabym, czy męski punkt G naprawdę istnieje. Możliwe, że eksperymentowałabym również z innymi mężczyznami. W końcu raz w dupę to nie gej, a w Sylwestra się zeruje.

6. SIKAŁABYM NA STOJĄCO - w tej kwestii natura była niesprawiedliwa. W której kolejce stały kobiety, kiedy rozdawano penisy? Możliwości sikania na stojąco zazdrościmy Wam od zawsze! A co do marzenia... W końcu mogłabym pójść wysikać się pod drzewo zamiast biegać i szukać toalety lub krzaka, który mógłby mnie zasłonić.

7. NIE ROZUMIAŁABYM KOBIET - standard. Tak, jak my nie zawsze rozumiemy facetów, tak oni nie rozumieją nas. Chciałabym sprawdzić, czy działa to na podobnej zasadzie.

8. PIŁABYM PIWO W MĘSKIM TOWARZYSTWIE - a także inne procentowe trunki. Alkoholizując się do upadłego narzekalibyśmy na baby, przeżywalibyśmy porażki polskich piłkarzy oraz opowiadalibyśmy sobie suchary susząc zęby i przy okazji pranie. Poza tym, niesamowicie podoba mi się "męska solidarność", czego w damskim gronie można ze świecą szukać.

9. WYDEPILOWAŁABYM NOGI - chciałabym sprawdzić męską odporność na ból, a depilacja woskiem nadaje się do takich testów najlepiej. Czy to już podpada pod masochizm? Amerykańscy naukowcy odkryli nie tylko to, że są amerykańskimi naukowcami, ale również stwierdzili, że żaden mężczyzna nie byłby w stanie wytrzymać bólu związanego z porodem. Co prawda poród i depilacja to zupełnie inne doznania, ale z braku laku...

10. POSZŁABYM NA ZAKUPY - zawsze powtarzam, że większość męskich ubrań jest ładniejsza od kobiecych. Chcąc się ładnie ubrać muszę przekopać się przez tysiące różowych ubrań z durnymi nadrukami w kwiatuszki, serduszka, motylki, koniecznie z jakimiś błyszczącymi elementami. Wybór nie jest łatwy, że już nie wspomnę o fatalnym wykonaniu i materiale.(przynajmniej w większości sieciówek) Mężczyźni mają łatwiej. W dziale męskim jest dużo więcej ubrań nadających się do chodzenia zarówno na co dzień, jak i "od święta". Gdybym była facetem, poszłabym na porządne zakupy, w pierwszej kolejności kupując muchę.

11. NAPADŁABYM NA BANK - posiadając zupełnie inne ciało, w dodatku ciało dość silnego faceta, mogłabym bez problemu siódmego dnia obrabować bank i wrócić do domu z zawrotną sumą. W końcu metamorfoza obejmowałaby tylko tydzień, więc niemożliwe byłoby odnalezienie sprawcy. 

A Wy, co chciałybyście sprawdzić, gdybyście mogły na tydzień stać się mężczyzną?

20 komentarzy:

  1. Genialny temat..
    Muszę przyznać że nigdy o tym nie myślałam..

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahaha można sie usmiac czytając to co piszesz :D Oczywiscie w pozytywnym sensie :D Zdecydowania robilabym to co Ty, może częsciej drapałabym się po jajkach :D Brody bym nie zapuszczala, bo mi sie osobiscie nie podobają brodaci faceci

    http://angelaendzel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brodaci faceci są teraz modni. Prowadzisz bloga modowego - musisz być na czasie. Nie ma, że nie lubię :P



      P.S. Nie no... żartuję. Każdy ma swój gust :D Peace!

      Usuń
  3. Świetny tekst! Brakuje mi takich na moim blogu. Właśnie teksty tego typu chciałabym zacząć pisać. ;)
    Ja też się zastanawiam, co faceci widzą w piersiach, że wręcz nie mogą żyć bez patrzenia na nie czy dotykania. :D
    I zgodzę się co do ubrań dla mężczyzn. Są one o wiele ładniejsze i lepsze jakościowo. Ja wpierw kupiłabym czerwoną koszulę w kratę i do tego muszkę. ;)
    A co do Twojego komentarza u mnie, to masz rację. Przyjemnie jest być adorowaną. ;)

    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej. ;)
    www.ichbinjustyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że to marzenie nie do zrealizowania :(
      Ale na szczęście jest jeszcze milion innych, bardziej realnych :)

      Usuń
  4. haha uśmiałam się czytając ten wpis.. co najlepsze już dawno chodziło mi to po głowie i zdecydowanie mogę się zgodzić z każdym pkt. Wypróbowałabym przy każdej okazji no może poza napadem na bank.. ale ta broda !mmm
    A najbardziej irytująca jest sytuacja w sklepach, kiedy to zerkam na męskie i żałuje bo ja dla siebie na damskim nie umiem akurat znaleźć nic ciekawego. Co ciekawe, kiedyś rozmawiając na tematy sklepowe przyjaciel.. powiedział, że chętnie wybierałby w damskich bo są lepsze eee...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiece ubrania lepsze? ;) To chyba pierwszy facet, który tak twierdzi :)

      Usuń
  5. Mając dwóch starszych braci, zawsze zazdrościłam im sikania na stojąco i mimo wielu prób- zawsze kończyło się porażką. W dosłownym tego słowa znaczeniu ;D
    Pozdrawiam.
    uwolnij-zmysly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny temat na długie rozmowy. Z chęcią poszłabym na imprezę wyrywać laski, a te łatwe mieszalabym z błotem, chyba że wydziałabym że wynika to z głębszych pobudek to dałabym im jakieś złote rady :P ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszłybyśmy na tę imprezę razem. Chętnie bym na to popatrzyła ;P

      Usuń
  7. Genialny temat..
    http://poeta112.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ja wykonuję punkt 8 na co dzień, nie będąc mężczyzną :D
    gdybym była facetem to na pewno bym była owłosiona :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie pkt 8 też działa, ale wiesz... będąc facetem to jakoś tak inaczej :P

      Usuń
  9. Super post zresztą jak wszystkie.Czytam i czytam kolejną już notkę.Świetny blog -obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. TEż chciałabym być facetem:)) choćby jeden dzień:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy sobie niestety tylko pomarzyć.

      Usuń