27 stycznia 2015

Katarzyna ma burdel


Katarzyna ma burdel, choć bardzo stara się go ogarnąć. Słabo jej to wychodzi, nie ma wielkiego doświadczenia. Nic nie trzyma się kupy. Wszystko jest wywrócone do góry nogami.

Nieposłuszne dziwki leżą gdzie chcą. Czasem trudno je znaleźć. Nikt nie wie, w którym aktualnie znajdują się pokoju. Katarzyna nie raz odnajdywała je rozwalone na kanapach, na podłodze lub pod stołem. Nieposzanowane. Bierze je kto chce i jak chce. Faceci, a czasem nawet kobiety, nie muszą pytać Katarzyny o zgodę. Udostępnia je tylko znajomym, do których ma pełne zaufanie. Wie, że prędzej czy później zapłacą za te krótkie chwile przyjemności.

Dziwki najczęściej wracają nienaruszone. To znaczy widać, że były wykorzystywane, ale nie na pierwszy rzut oka. Ktoś, kto nigdy nie był w ich posiadaniu lub nie obcował z nimi dłużej, nie zauważyłby różnicy. Ale Katarzyna widzi. Patrzy i wie, co się z nimi działo. Dostrzega wszystkie skazy, wszystkie zabrudzenia. Szczególnie te po kawie, winie, czekoladzie i krwi. Ciężko je usunąć. Czasem widać wyraźnie, że ktoś próbował, ale nie udało mu się zatrzeć śladów i oznaki użytkowania rzucają się w oczy jeszcze bardziej. Katarzyna dyskretnie poddaje dziwki surowej ocenie – częściej te zmaltretowane, zgięte w pół, naznaczone brudem. W myślach dopowiada sobie historię wydarzeń minionej nocy.

Noce z dziwkami są wyjątkowo długie i męczące.  Wszystko odbywa się w milczeniu i tylko czasem z ust facetów wydobywają się ciche westchnienia. Najczęściej powodowane bólem.

Katarzyna dobrze zna tych mężczyzn, którzy zasypiają dopiero nad ranem, z kieliszkami wina lub kubkami kawy ustawionymi na nocnej szafce. Budzą się rankiem w skotłowanej pościeli i czym prędzej opuszczają ciepłe łóżko, wypijają ostatni łyk kawy, który cudem uchował się w jednym z kubków i pospiesznie wychodzą z mieszkania, zostawiając dziwki tak, jak leżą. W nieładzie, potargane, byle jak przyrzucone kołdrą.

Ci sami mężczyźni wracają po kilku godzinach do domu. Jednak w sypialniach nie ma śladów po męczącej nocy. Brudne naczynia zostały pozmywane, łóżka zasłane. Mieszkania lśnią czystością. W powietrzu unoszą się dobrze znane zapachy cytrusowych perfum. Z pokojów, salonów, kuchni wybiegają na powitanie ich piękne kobiety i całując w usta wieszają się im na szyjach. Zawsze pytają swoich ukochanych misiaczków, czy wszystko w porządku, a oni odpowiadają tylko jednym krótkim zdaniem: „Dzisiaj zaliczyłem.”


A teraz zamień „dziwki” na „notatki”i przeczytaj jeszcze raz ;)

15 komentarzy:

  1. Ech sesja... Potrafi dać w kość. Dziś przeegzaminowałem 60 osób. Część z nich zaliczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalicz wszystkim! co Ci szkodzi :) Będziesz miał spokój w sesji poprawkowej.

      Usuń
  2. Gdybym na studiach wiedzial ze notatki to dziwki to bym dzisiaj byl doktorem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie jest za późno. Może to własnie Twój czas ;P

      Usuń
    2. Juz ja wole sie nie zblizac do uniwersytetu....jeszcze mnie ktos pozna i kamieniem przywali

      Usuń
    3. Ewa, co ty? Komentarze moderujesz? Tylko mi nie mow, ze musze byc od teraz grzeczny :)

      Usuń
    4. Tak już w życiu bywa, że są ludzie, którzy nie rozumieją pewnych rzeczy.
      Hmm... masz być grzeczny i się słuchać, bo inaczej czekać Cię karny jeżyk ;)

      Usuń
    5. A karny jezyk to wpierdol jakis? Ciekawe czy komentarz przejdzie :)

      Usuń
    6. Karny jeżyk to prawilny headshot jeżem. ;)

      Usuń
  3. Ja swoich prywatnych dziwek nie miewałam, przeważnie kopie pośpiesznie zrobione :) Oh studia to były czasy, może zapisze się na jakąś podyplomówke...

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że pomimo, iż jestem w połowie moich studiów - od roku nie wykonałam ani jednej notatki, gorąco się robi przed sesją ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze znajdzie się ktoś, kto udostępni swoje. Masz rację - po co notować ;)

      Usuń
  5. hahaha, tak bardzo trafne porównanie ;P

    OdpowiedzUsuń