11 lutego 2015

Jak kochać kobietę?


Mężczyźni od wieków starają się zrozumieć kobiety i nasze działania. Próbują rozgryźć nasz sposób postrzegania świata poszukując tajnego kodu, niczym załoga Turinga rozszyfrowująca Enigmę. Jest tylko jedna różnica - matematycznym geniuszom się udało, mężczyźni ciągle szukają klucza.


Nie oznacza to, że kobiety opanowały do perfekcji sztukę kryptografii, choć biorąc pod uwagę umiejętność zmiany nastroju w najmniej oczekiwanym momencie, można by na ten temat polemizować. To samo tyczy się wiecznego niezdecydowania, czy kobiecej zamiany kierunków z lewa na prawo. Fakt, można się pogubić w labiryncie naszej pokrętnej logiki. Ale uwierzcie mi, kochani faceci, na słowo. Zazwyczaj chodzi o to, że szukacie zbyt daleko tego, co jest na wyciągnięcie ręki. Kombinujecie, analizujecie, zastanawiacie się, co zrobić, podczas gdy rozwiązanie kryje się w prostocie.

Ile razy, drogi mężczyzno, analizowałeś focha z przytupem? Ile razy zastanawiałeś się, czy kobieta jest rzeczywiście na Ciebie obrażona i za co? Ile razy kombinowałeś, czego ta baba tak właściwie od Ciebie chce? Odpowiedź jest prosta, jak przepis na grochówkę, po której puszczasz siermiężne bąki. Kobieta pragnie byś ją kochał. Tyle i aż tyle. Proste? Niby tak, ale jak kochać kobietę, żeby była zadowolona? Oto jest pytanie! 

A oto i odpowiedź na nie! A nawet kilka.

1. Powiedz jej, że ją kochasz.
Ale przynajmniej raz w tygodniu. To, że Ty o tym wiesz, nie znaczy, że ona nadal o tym wie, że Ty wiesz. A Ty możesz nawet nie wiedzieć, że ona nie wie, że Ty wiesz. Proste, nie?

2. Kup jej kwiaty bez okazji.
Nie musisz codziennie, ale od czasu do czasu nie zaszkodzi. Dla Ciebie to tylko wiecheć trawy, a dla nas, kobiet, oznaka, że Ci jeszcze zależy. Albo, że nas zdradzasz, dlatego lepiej dla Ciebie, jeśli bukiet kwiatów przynosisz regularnie.

3. Czekoladki też nie zaszkodzą.
Nie ważne, że minęło już 3 godziny, od kiedy postanowiłyśmy się odchudzać. Po raz kolejny. W tym tygodniu. Odchudzanie zawsze można przełożyć na poniedziałek, a czekolady nigdy za dużo. Powiedzenie "przez żołądek do serca" sprawdza się również w przypadku kobiet.

4. Zaproś ją gdzieś bez okazji.
 Ale nie rzadziej niż raz na dwa miesiące. Może być restauracja, kino, teatr, koncert. Już Ty sam wiesz, gdzie Twoja kobieta lubi spędzać czas. A jeśli nie wiesz, to mogę Ci napisać, że na zaproszenie na kolację żadna kobieta nie zareagowała jeszcze chęcią rzucenia się pod tramwaj.

5.Komplementuj ją. 
Mów jej, że ładnie wygląda, kiedy założy nowe ciuchy, zmieni fryzurę, czy po prostu stała godzinę przed lustrem i starannie tapetowała twarz. Przecież ona robi to przede wszystkim po to, żeby Ci się podobać. Doceniaj również jej małe i duże sukcesy, a nawet to, że starała się upiec dla Ciebie biszkopt, ale trochę się zjarał i wyszedł murzynek. No przecież ona to wszystko dla Ciebie... Pamiętaj, że w każdej sytuacji można dostrzec jakieś plusy i jak zjesz trochę węgla, to przynajmniej nie będziesz miał sraczki.

6. Okazuj jej publicznie uczucia.
Weź ją za rękę, przytul, pocałuj. Pokaż, że jest Twoja. Pokaż, że się jej nie wstydzisz. Tylko nie przegnij w drugą stronę. Nie musisz obśliniać jej całej twarzy i publicznie zlizywać makijażu. Nadmierne dziubdzianie się w miejscu publicznym, czy w gronie przyjaciół też nie jest wskazane. Pamiętaj: umiar! Chyba, że chcesz być głównym sponsorem insuliny dla znajomych.

7. Nie ograniczaj kobiecie wolności.
Nigdy, przenigdy. Kobieta jest jak kot. Im bardziej starasz się ją trzymać w klatce i kontrolować, tym bardziej ona się od Ciebie oddala. Dlatego im więcej dasz jej swobody, tym szybciej będzie wracała z babskich spotkań, żeby tylko obejrzeć z Tobą ten nudny film. Tak bardzo zdążyła się za Tobą stęsknić. Niewykluczone, że zdążyła się też trochę upić.

8. Przytulaj ją, głaskaj, smyraj, dziubdziaj.
Wspominałam coś poprzednio o kocie? A, no tak. Lubimy być pieszczone i przytulane. To nam daje poczucie bezpieczeństwa i przywiązujemy się do facetów jeszcze bardziej. Chyba nie muszę tłumaczyć psychologicznego mechanizmu takich działań? Zresztą mężczyźni mają podobnie.

9. Unikaj krytyki.
Zwracaj kobiecie uwagę, tylko wtedy, gdy zrobi coś naprawdę nieodpowiedzialnego lub gdy jej czyn, będzie zagrażał życiu lub zdrowiu. Nie możesz skonsultować się z lekarzem bądź farmaceutą, więc zapamiętaj, że sugestie na temat prowadzenia samochodu, czy jej ewentualnej nadwagi powinieneś zachować dla siebie. Chyba, że zapyta Cię o zdanie. Wtedy sam musisz zdecydować, czy wolisz skłamać i wieść dalej spokojny żywot, czy powiedzieć prawdę i a) znosić focha, a potem przepraszać, lub b) zostać docenionym za szczerość (zdarza się rzadko, ale nie jest to gatunek wymarły).

10. Słuchaj, co do Ciebie mówi.
Nie musisz rozumieć. Nie musisz szukać rozwiązania problemu. Nie musisz robić dogłębnej analizy przypadku ani rozrysowywać sobie tego, co kobieta do Ciebie mówi w postaci grafu. Wystarczy, że będziesz blisko niej i wysłuchasz, co ma do powiedzenia. Kobiety najczęściej znają odpowiedź zanim zadadzą pytanie, dlatego lepiej nie kombinuj. Po prostu bądź i słuchaj. Czasem możesz jeszcze coś powiedzieć, o ile przebijesz się przez monolog.

Prawda, że proste? To teraz wydrukuj sobie ten dekalog i zabieraj się do kochania.

8 komentarzy:

  1. Prowadzisz jakiś mejling ? Jeśli nie to zacznij i roześlij to do tych wszystkich męskich ignorantów, którzy do tej pory nie wpadli na te wszystkie, banalnie proste zasady.
    Fajny tekst.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mejlingu nie prowadzę, ale jeśli masz ochotę to jak najbardziej udostępniaj dalej. Nie obrażę się. Serio! :)

      Usuń
  2. nope nope nope. wszystko fajnie, ale z umiarem. informowanie kobiety o tym, że jest piękna i że się ją kocha staje się nic niewarte i zwyczajne, jeśli robimy to za często. cała magia pryska, zostają puste słowa. najlepsze są spontaniczne akcje :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co jeśli facet w ogóle nie mówi tego swojej kobiecie?

      Usuń
  3. Bardzo czytelny przekaz :) Podesłałam już ukochanemu.

    OdpowiedzUsuń