1 marca 2015

13 największych bzdur dotyczących odchudzania


Czyli 13 kłamstw powtarzanych tak często, że dla wielu osób stały się prawdą i stylem życia.


1. Schudnę tylko dzięki diecie
Nie schudniesz. Będziesz bawiła się w jojo lub wyniszczysz sobie organizm. Nie da się osiągnąć trwałych efektów bez solidnych ćwiczeń. Nie da się zdrowo schudnąć bez ruchu.

2. Dieta białkowa zdziała cuda
Ona niech działa, a Ty czekaj, aż cudowne białko w cudowny sposób rozwali Twoją cudowną wątrobę i resztę cudownych narządów. Cudownie zabawisz się ze swoim organizmem i przejdziesz cudowną przemianę. Z cudu natury przetransformujesz się we wrak człowieka.

3. Zielona herbata odchudza
Sama z siebie. Pijesz i chudniesz. Nawet, jeśli popijasz nią sernik i ciastka. Powodzenia.

4. Nie będę jadła śniadania/ obiadu/ kolacji to schudnę
Odmawiając sobie któregoś z tych posiłków, odmawiasz organizmowi potrzebnej do działania energii. Masz jeść wszystko, tylko w odpowiednich ilościach. Organizm potrzebuje kilku posiłków dziennie.

5. Schudnę, gdy w ogóle nie będę jadła
Brawo! Jako nagrodę Darwina dostajesz medal z buraka za najgłupszy pomysł, jaki tylko mógł Ci przyjść do głowy. Najpierw schudniesz, później znikniesz, a na koniec ja będę tęskniła i stawiała wirtualne znicze na Facebooku. Chcesz tego?

6. Żadnych tłuszczy, bo nie schudnę
Tłuszcze są tak samo potrzebne Twojemu organizmowi, jak reszta składników odżywczych. Dostarczają niezbędnych kwasów tłuszczowych, pomagają wchłaniać się witaminom rozpuszczalnym TYLKO w tłuszczach, pozytywnie wpływają na gospodarkę hormonalną. Wszystko z umiarem i będzie git.

7.  Sześć dni diety – jeden dzień przerwy
Odchudzanie to bardziej stan umysłu i zmiana nawyków i zmiana sposobu myślenia. To nie tylko konfiguracja diet i ćwiczeń. Skoro od początku pozwalasz sobie na lenistwo i obżarstwo, to jak chcesz wytrwać kilka tygodni? Podstawowa zasada to „wszystko albo nic”. Tak samo z ćwiczeniami. Zasuwaj codziennie. Póki nie widzisz światła w tunelu, dasz radę.

8. Aby zacząć ćwiczyć, potrzebuję markowych butów i stroju
Nie potrzebujesz. Jeśli chcesz ćwiczyć – będziesz ćwiczyć, niezależnie od tego, czy posiadasz dres z trzema paskami, czy z jednym. Takim odchudzaniem wyszczuplisz jedynie portfel. Najpierw sprawdź, czy w ogóle dasz radę ćwiczyć regularnie. Jeśli tak, wtedy ewentualnie pomyśl o profesjonalnym stroju.

9. Na diecie jem tylko produkty „light”
Tak naprawdę jedyną różnicę między produktami „light”, a zwykłymi stanowi cena + kilka dodatkowych sztucznych składników, które ze zdrowym odżywianiem mają niewiele wspólnego. Jeśli uwierzyłaś, że są zdrowsze i wpłyną korzystnie na Twoją sylwetkę, to współczuję. Dałaś się pięknie zmanipulować reklamie i specjalistom od marketingu. Zapamiętaj jedno: reklama i media kłamią! Jedz normalne produkty. Byle z umiarem.

10. Koniec z solą
Eliminując sól z jadłospisu szkodzisz organizmowi bardziej, niż możesz to sobie wyobrazić. Pamiętasz lekcje chemii lub biologii? Pamiętasz co zawiera sól? Jod. A do czego jest nam potrzebny jod? Do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. A za co odpowiada tarczyca? Za gospodarkę hormonalną. A z czym obecnie ludzie coraz częściej mają problemy? Właśnie z tarczycą. Więc, co trzeba robić? Jeść sól. Brawo! Dodatkowo możesz też jeździć nad morze.

11. Tłuszcz zamienia się w mięśnie
Kolejna głupota. Jeśli oglądałaś choć jeden instruktażowy filmik w necie pokazujący ćwiczenia, to na pewno słyszałaś, że tłuszcz się SPALA – nie zamienia w coś innego.  Ćwicząc, pozbywasz się tłuszczu oraz rozbudowujesz tkankę mięśniową. Jedno nie tworzy drugiego.

12. Nie jedz wieczorem owoców, bo przytyjesz
Chyba jestem jakimś wybrykiem natury, bo jak najbardziej jadłam wieczorami owoce i jakoś nie przytyłam. Na noc zjadam dwa jabłka, które pozytywnie wpływają na wagę i pomagają wręcz schudnąć, choć mówi się, że to niezdrowo, bo cukier. Bzdura! Ktoś chyba zapomniał, czym są owoce i czym jest błonnik.

13. Mam grube kości
Na koniec czarny koń wśród klasyków. Typowy mechanizm obronny przed dłuższym odchudzaniem lub przed odchudzaniem nie dającym efektów.  Twoje kości z pewnością nie są grubości pnia drzewa i z pewnością to nie one sprawiają, że jesteś taka pulchniutka i okrąglutka.

Jeśli chcesz poczytać o tym, w jaki sposób udało mi się skutecznie schudnąć i utrzymać wagę, koniecznie stuknij w  "Jak skutecznie stracić 10 kg i już ich nie odzyskać".

19 komentarzy:

  1. Utrafiłaś z tym tekstem bo ja dzisiaj rano wlazłem na wagę i mi szczena opadła...dobrze że nie wyskoczyło na wyświetlaczu „proszę wchodzić pojedynczo”...i tak właśnie sobie planowałem od rana, że trochę znowu pobiegam, jakiś fajny but do tego kupie a teraz wchodzę do Ciebie i klapa z tymi nowymi, kosmicznymi butami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no... Jeśli czujesz, że romans z bieganiem potrwa dłużej niż tydzień, to czemu masz nie kupić nowych butów. Albo buty, albo czekoladki ;)

      Usuń
  2. Schudnąć za pomocą zielonej herbaty się da. Pod warunkiem, że będziesz ją zbierać sama wysoko w górach :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest jeszcze kilka mitów np. ten żeby pić dużo wody. Ostatnio oglądałam "śmierć na 1000 sposobów" i babeczka właśnie tak doprowadziła się do śmierci. Wlewała w siebie litry wody, wtedy coś tam się dzieje z wodą i dochodzą do obrzęku mózgu... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. z solą miało być nie z wodą*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha no patrz. Nawet nie wiedziałam, że można przedawkować wodę ;)

      Usuń
  5. Dobrze wstrzeliłaś się w temat - wiosna za pasem, najwyższa pora zmienić opony :) A tak poważnie, uśmiałam się :) Cieszę się, że nie czeka na mnie za rogiem dieta, ale zdrowe i umiarkowane odżywianie ponad wszystko. I tak bezstresowo mogę zacząć wiosnę, a jedynym "problemem" pierwszego świata będzie u mnie wyrobienie bardziej widocznych mięśni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że te opony będą zmieniane z głową i babeczki przestaną robić sobie krzywdę prostymi rozwiązaniami.

      Usuń
  6. Ta... Dorzuciłabym jeszcze super suplementy diety. Kiedyś w aptece babeczka przede mną wyraźnie poprosiła o tabletki, dzięki którym schudnie, a nie będzie musiała ćwiczyć i ograniczać jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suplementy to też zmora. Gdyby rzeczywiście dokonywały takich cudów bez dodatkowej aktywności fizycznej i odpowiedniej diety, to już dawno wszyscy przerzucilibyśmy się z normalnego jedzenie na suplementację.

      Usuń
  7. hahah dokładnie! rozwalają mnie laseczki, które mają zero motywacji i mózgu, ale i tak zamierzają chudnąć. najlepiej magicznie. moja koleżanka z liceum jadła zdrowo przez 2 tygodnie, a potem w nagrodę żarła kebaby i pizze :3 :3

    OdpowiedzUsuń
  8. No nie wiem, nie wiem czy można tak restrykcyjnie podchodzić do odchudzania jak o tym piszesz. Znajoma mi Pani w Średnim Wieku będąc niezadowoloną w własnej wagi stwierdziła właśnie, że to pozbycia się śniadań do wymarzonego wyglądu jej brakuje. Skąd taki wniosek? Otóż w czasach gdy miała lat dzieścia była najszczuplejsza w swoim życiu i wtedy właśnie nie jadła śniadań :) logiczne, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Restrykcyjnie? Co jest restrykcyjnego w mądrym odchudzaniu i ruchu?

      Usuń
    2. Myślę, że w tej logice jest przede wszystkim jedna, podstawowa, za to wielka dziura.

      Kiedy ta Pani miała dzieścia, z pewnością jej metabolim i rytm życia sprzyjał szczupłej sylwetce. To, że ma teraz dziesiąt, i rzuci śniadania, tak jak ich nie jadła w wieku dziestu, nie uczyni cudów.

      To trochę jakby stwierdzić w wieku 60 lat, że miałam lepszą pamięć, jak miałam 20, a to pewnie z powodu tego, że czytałam wtedy dużo książek, więc zacznę teraz czytać i wrócę do stanu z wieku 20. No, niestety. ;p

      Usuń
  9. Ależ fajnie to opisałaś :D Uff, całe szczęście, że nie muszę się odchudzać, ale faktycznie ludzie mają najdziwniejsze teksty ever jeśli chodzi o pozbywanie się tłuszczyku. Sama nie raz spotykałam się z tekstami o tym, że się nie je żeby schudnąć. A potem ludzie się dziwią, że się słaniają na nogach bo siły nie mają, dochodzą do wniosku, że odchudzanie się jest do dupy, bo nie mają siły i źle się czują i wtedy bang zaczynają jeść jak prosiaczki i cały efekt odchudzania idzie się utopić. Nażreć. Cokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
  10. 4 i 5 to dla mnie największe ściemy odchudzania. Niestety dużo czasu mi zajęło żeby w końcu dostrzec jaka to bzdura.

    OdpowiedzUsuń